EN

Precyzyjne Frezarki CNC zastąpią konwencjonalne maszyny stolarskie

Potrzebujesz więcej informacji?

Zapraszamy do skorzystania z formularza kontaktowego
Formularz kontaktowy
Newsletter
Katalog firmowy FANUM
09.03.2020

Precyzyjna Frezarka CNC SIGMA ZM zastąpiła konwencjonalne
maszyny stolarskie do produkcji krzeseł i stołów w firmie KOLMAR


Centrum SIGMA ZM firmy FANUM łączy precyzję obróbki detali krzeseł i stołów w firmie KOLMAR Fabryka Krzeseł i Stołów w Tomicach k. Wadowic (Małopolska) z dużą wydajnością i wszechstronnością.

W ciągu minionych czterech lat bardzo mocno rozbudowaliśmy się – stwierdza Ariel Kolasa, właściciel firmy. – Dokonaliśmy zakupu kilku, bardzo specjalistycznych maszyn do produkcji krzeseł. Są to w sporej części maszyny włoskich i niemieckich producentów, dostosowane do dokładnej obróbki elementów krzeseł. Jednak najlepszą opinię ma u nas pięcioosiowe centrum sterowane numerycznie Sigma ZM polskiej firmy Fanum, zakupione przed ponad dwoma laty. Ten producent oferuje, w porównaniu do innych, centrum o zdecydowanie szerszej gamie obróbek, a tańsze. W rzeczywistości o wyborze tej maszyny zdecydowała nie cena, a szeroki zakres funkcji związanych z przestrzenną obróbką elementów krzeseł, stołów i innych mebli. Innowacyjne połączenie zalet konstrukcji bramowej, dwóch niezależnych suportów oraz zautomatyzowanego zasobnika detali pozwala uzyskać niespotykaną wydajność w trybie obróbki naprzemiennej, przy wykorzystaniu zasobników elementów. Zoptymalizowana konstrukcja centrum pozwala ją wykorzystywać także jako konwencjonalne centrum bramowe, z ręcznym załadunkiem detali i dwoma niezależnymi polami obróbczymi.

Ponad 250 modeli krzeseł

W hali obróbki drewna, obok centrum Sigma ZM rzeczywiście pracuje wiele nowoczesnych maszyn. Dostrzegam centra obróbcze firmy Pade, strugarkę Powermat 600 i wielopiłę ProfiRip KM 310 M firmy Weinig, pilarkę Quater z MZ Project, szlifierkę Challenge 321C, nową szlifierkę firmy Camam, czy później w wiacie na placu surowca trak firmy Mebor. Dysponując po prawie 35 latach działalności produkcyjnej tak rozbudowanym i nowoczesnym parkiem maszynowym, Kolmar ma możliwości wykonania nawet najbardziej nietypowych krzeseł i stołów.

Opanowaliśmy już realizację 257 modeli drewnianych krzeseł, a w ciągu roku pojawia się jeszcze około 15 nowych modeli „kontraktowych”, wykonywanych dla konkretnego odbiorcy – mówi właściciel.
Mamy od lat stałe kontrakty z wieloma odbiorcami, więc wysyłamy produkty do odbiorców nie tylko w Polsce, ale również do kilku krajów europejskich, do USA, Rosji czy na Białoruś. Dotychczas bardzo dużo krzeseł i stołów produkowaliśmy dla odbiorców hurtowych, a teraz zdecydowaliśmy się nasze produkty pokazać bezpośrednio ostatecznym nabywcom mebli czy właścicielom salonów meblowych. Dlatego uczestniczyliśmy w tegorocznych targach Meble Polska w Poznaniu, bo chodzi nam o szersze wypromowanie marki Kolmar, która dotychczas znana była bardziej hurtowniom i sieciom handlowym. Uważamy, że wykonujemy na tyle atrakcyjne modele mebli, że warto naszą marką zainteresować klienta detalicznego. Od dwóch lat bardzo mocno promujemy nasze krzesła pokojowe, ale także meble ogrodowe z drewna albo w połączeniu z konstrukcją metalową. Wiele z nich jest wykorzystywanych w punktach sprzedaży piwa.

Obróbka od kłody

Fabryka krzeseł i stołów spod Wadowic jest o tyle oryginalna, że u niej proces produkcji mebli zaczyna się od… przetarcia drewna okrągłego. Ma swój tartak i suszarnię drewna. Do produkcji wykorzystuje swoją tarcicę z drewna bukowego, dębowego, akacjowego, jesionowego i olchowego, w zależności od aktualnych zamówień klientów hurtowych. Krzesła pokojowe produkuje się głównie z elementów drewna bukowego i dębowego, a krzesła ogrodowe – z elementów drewna jesionu, akacji i olchy.

Nie zdecydowaliśmy się na własne lakierowanie ani też na miejscu nie tapicerujemy krzeseł – mówi Ariel Kolasa. – Zlecamy to wykonawcom zewnętrznym, natomiast my skupiamy się na precyzyjnej obróbce drewnianych elementów, kupując nowoczesne maszyny, zapewniające wysoką jakość obróbki, efektywność i zmniejszenie pracochłonnych, ręcznych obróbek. To przynosi efekty, jeśli porówna się coroczny wzrost produkcji w stosunku do zatrudnienia, utrzymującego się na stabilnym poziomie.

Początkowo był to mały zakład stolarski wykonujący na zamówienie meble skrzyniowe, pokojowe, ale głównie krzesła i stoły.

– Ojciec, dysponując używanymi, bardzo prostymi maszynami typu pilarki, szlifierki ręczne czy frezarki, wykonywał atrakcyjne meble – wspomina rozmówca. – Powoli produkcja się zwiększała, więc obecnie zakład zatrudnia już ponad 60 osób, stanowiących stabilną, wykwalifikowaną załogę. Trzeba jednak przyznać, że długi czas broniliśmy się przed zakupem maszyn CNC, bo ojciec nie był do końca przekonany do takich urządzeń. Gdy przejąłem firmę, zdecydowałem się na zakup centrów obróbczych dla rozwinięcia produkcji krzeseł, stołów i mebli ogrodowych, i oferowania produktów wysokiej jakości i bardzo różnorodnych. Mając dzięki wcześniejszym inwestycjom rozbudowane zaplecze firmy, możemy teraz skoncentrować się na wyposażaniu go w maszyny, mające wpływ na jakość i wszechstronność obróbek oraz czas realizacji poszczególnych procesów.

Doskonała do obróbki nóg krzeseł

Jeżdżąc po krajowych i zagranicznych targach, młody właściciel obserwował centra obróbcze pod kątem produkcji krzeseł różnych producentów. W tej konfrontacji zdecydowanie najlepiej wypadło centrum firmy Fanum. Zdecydował się na maszynę czterowrzecionową Sigma ZM, w której zastosowanie głowicy pryzmatycznej z czterema niezależnymi wrzecionami o mocy 7,5 kW jest dobrym kompromisem pomiędzy gabarytami głowicy obróbczej a ilością dostępnych narzędzi. Wykorzystanie falowników do sterowania elektrowrzecionami umożliwia uniknięcie przestojów pomiędzy zatrzymaniem jednego a uruchomieniem kolejnego narzędzia.

W tym centrum możliwe są trzy tryby pracy, pozwalające odpowiednio dostosować maszynę do potrzeb produkcyjnych. Może ona pracować w cyklu w pełni zmechanizowanym, poprzez wykorzystanie podajników detali w obu polach obróbczych. Specjalne łoże stojaków podajników detali pozwala odsunąć je w strefę postoju, celem udostępnienia jednego lub dwóch pól pracy, gdy użytkownik zdecyduje się na ręczny załadunek detali przestrzennych, o większych gabarytach.

W Tomicach pracownik zapełnia ręcznie tylko zasobnik detali do obróbki, które są pobierane przez system podawczy maszyny na stół obróbczy, i na nim są mocowane na czas pracy narzędzi. Sigm ZM posiada system zautomatyzowanego pozycjonowania chwytaków, pozwalający na szybkie i precyzyjne ustawienie maszyny do każdego detalu, nawet wygiętego w dwóch płaszczyznach. Doskonale zatem sprawdza się przy obróbce profilowanych nóg krzeseł i stołów oraz innych elementów takich mebli.

Obrabiarka ma na głowicy cztery narzędzia oraz dwa magazynki na wyroby do obróbki, z których sama może je sobie pobierać. Maszynę obsługuje jeden pracownik, który zapełnia zasobniki detali do obróbki oraz odbiera obrobione elementy. Wielowrzecionowa głowica obróbcza przejeżdża na pole obróbcze i przystępuje do pracy. Obróbka jest oddalona od pozycji operatora, więc bezpieczna, a i tak maszyna jest otoczona obudową o długości 5700 mm, głębokości 4600 mm i wysokości 3300 mm. Pozwala to na obróbkę w osi X do długości 3400 mm, w osi Y – 1550 mm (w opcji nawet do 2300 mm) a w osi Z – 1000 mm. W osi A zakres obróbki jest nieograniczony, a w osi C mieści się w zakresie +/- 360 stopni. Maksymalny przekrój elementu może wynosić 130 x 100 mm, długość – 1000 mm.

Wszystkie kształty do wykonania

Strefa pracy maszyny została podzielona na dwa pola obróbcze. Każde pole wyposażone jest w niezależny przycisk nożny oraz kasetę sterowniczą na froncie obudowy. Na każdym polu obróbczym jest stół o powierzchni 1200 x 500 mm, dwie belki na jeden stół i dwie pompy próżniowe Terpo, o mocy 160 m3/h każda. Głowica P4MAN zawiera cztery elektrowrzeciona, z manualną wymianą narzędzi. Maksymalna szybkość obrotowa wrzeciona wynosi 24 000 obr./ min. Jego zwarta budowa pozwala na prowadzenie skutecznej obróbki detali o skomplikowanych kształtach.

Odrębną częścią jest szafa sterownicza i osłona bezpieczeństwa, zapewniająca mechaniczne zabezpieczenie stref pracy maszyny. Osłona wokół maszyny chroni operatora przed trocinami, wiórami oraz redukuje hałas powstały w trakcie pracy. Dodatkowo stanowi stałą barierę pomiędzy szczególnie niebezpiecznymi elementami maszyny a operatorem.

Docenia się profesjonalne podejście do klienta

– Maszynę posiadamy trzeci rok i dotychczas nie mieliśmy żadnej awarii – podkreśla gospodarz. – Pracuje idealnie, a jej dokładność jest cały czas perfekcyjna. Jest nam bardzo przydatna, ponieważ na etapie zamawiania mogliśmy ją skonfigurować pod swoją produkcję. Dorobione zostały przez nas jeszcze pewne elementy, dzięki którym maszyna spełnia 100 proc. naszych oczekiwań, a nawet więcej, w porównaniu z innymi maszynami. Jeżeli chodzi o szybkość i dokładność tej maszyny, to nie mamy żadnych zastrzeżeń. Przeglądy serwisowe są wykonywane według zaleceń producenta. Z wyboru jesteśmy bardzo zadowoleni, a już szczególnie z serwisu producenta. Przy zakupie polskiej maszyny nie było bariery językowej, zwłaszcza w zakresie słownictwa technicznego. Z Fanum pewne rozwiązania techniczne można było uzgodnić przez telefon, a dwie drobne awarie zostały nieomal natychmiast załatwione przez serwisantów. To wielka różnica, w porównaniu z serwisem posiadanych przez nas maszyn zagranicznych producentów. Moim zdaniem firmę Fanum cechuje bardzo profesjonalne podejście do klienta. Przed zakupem umożliwiono nam obejrzenie pracy centrum w kilku zakładach oraz pokazano ten model maszyny podczas montażu w fabryce. I już na etapie jej zamawiania ustalony był harmonogram szkolenia pracowników firmy w zakresie przygotowania programów, jak i obsługi centrum. Trzy osoby pojechały do Wielopola Skrzyńskiego na kilka tygodni na przeszkolenie, które było kontynuowane w naszym zakładzie jeszcze przez tydzień po zakupie maszyny. Szkolenie obejmowało wykłady i zajęcia praktyczne na centrum. – Zatem po zakupie maszyny mieliśmy przeszkolonych operatorów CNC, bo w trakcie szkolenia mogli wykonywać konkretne elementy krzeseł, które produkujemy – podkreśla właściciel. – Możemy łączyć się internetowo w przypadku jakiejkolwiek niesprawności, ale również liczyć na doradztwo techniczne i w zakresie programowania, co też doskonale przyspiesza produkcję, bo nie musimy tracić czasu na dociekanie pewnych rozwiązań technicznych maszyny, tylko korzystamy z pomocy osoby z zewnątrz, która projektowała i perfekcyjnie zna i obsługuje tego typu centrum. Serwisanci Fanum są fachowcami i pomocnikami użytkownika, a nie traktują jakiegoś zdarzenia jako okazji do poznania specyfiki określonego modelu maszyny.

Obróbki pozornie niemożliwe

Sigma ZM pracuje w firmie Kolmar przez całą dobę! O ile bowiem przy produkcji mebli ogrodowych do ogródków piwnych produkowane partie mają po kilkanaście tysięcy analogicznych stołów, krzeseł i ław, i obróbka detali do takich wyrobów na centrum obróbczym jest bardzo wydajna i powtarzalna, to inne modele krzeseł wykonywane są po 50-100 sztuk. Jednak po dwóch latach eksploatacji CNC stwierdzono, że prościej jest zmienić parametry programu pracy na maszynie niż wykonywać obróbkę na kilku małych maszynach.

– Bo na tej maszynie jesteśmy w stanie wykonać wszystkie operacje związane z czopowaniem, wierceniem, frezowaniem, cięciem, podcinaniem czy fazowaniem, a nawet szlifowaniem, bez angażowania kilku maszyn i pracowników – wylicza Ariel Kolasa.

Mieliśmy takie przypadki, że posiadacze innych centrów obróbczych twierdzili, iż dany element jest nie do wykonania na CNC. A u nas pracownicy, po zastanowieniu się, dochodzili często do wniosku, że jednak można to zrobić, uzyskując pożądaną dokładność, nie do osiągnięcia na maszynach ręcznych. Dla nas to ważne, gdyż nie dopuszczamy użycia szpachli do wyrównywania płaszczyzn czy wypełniania połączeń w produkowanych konstrukcjach krzeseł. Wszystko musi się dokładnie łączyć i być niezawodnie równe i gładkie. Maszyna z Fanum jest bardzo dobra i można ją naprawdę mądrze wykorzystać, jeżeli tylko potrafi się nią efektywnie pracować i współpracować z fachowcami producenta. Absolutnie nie odbiega od maszyn zagranicznych. Po jej zakupie zwiększyła się produkcja krzeseł, w przeliczeniu na ilość osób zatrudnionych. Wzrósł ponadto komfort pracy i jej bezpieczeństwo.

Zadbał o to zresztą sam użytkownik. Na CNC, tak jak na kilku innych maszynach, zamontowano dwie kamery wewnątrz centrum, ukazujące obróbkę na obu stołach, a trzecia kamera jest na zewnątrz. Operator na monitorach ogląda bieżącą pracę, zatem nie musi zaglądać do maszyny, tylko może się zajmować segregowaniem oraz kontrolą jakości elementów.

Fanum

  • Wielopole Skrzyńskie 11B
  • 39-110 Wielopole Skrzyńskie
  • NIP: 818-16-55-251
e-mail: Formularz kontaktowy